
0:00:02:StarGate SG-1 [7x11] Evolution Part 2|http://napisy.gwrota.com
0:00:04:-Nigdy nie spotkalimy takiego wojownkia.|-Moemy mie do czynienia z zupenie now technologi.
0:00:11:-Kim by Goa'uld, ktry znalaz urzdzenie?|-Nazywa si Telchak.
0:00:15:Jeli urzdzenie byo trzymane w pobliu wody,|mogo sta si podstaw dla mitu o fontannie modoci.
0:00:20:Moliwe jest, e bdziemy wstanie|stworzy bro przeciwko tym wojownikom.
0:00:38:Z ktrej planety pochodzisz?
0:00:42:Wanie wyjawi nam swoj planete.
0:00:52:Departament Stanu otrzyma|danie okupu za dr. Jackson'a i dr. Lee.
0:00:57:-Dali nam 72 godziny na zapacenie albo zostan zabici.|-Czy wiedz kto za tym stoi?
0:01:01:Porywacze nie przedstawili si,|ale wywiad uwaa, e to Antyrewolucjonici z Hondurasu.
0:01:08:
0:01:10:Oficjalnie nie mamy zamiaru paci, adnego okupu.
0:01:13:-A nie oficjalnie?|-Stawk s tutaj nasze kontakty z rzdem Hondurasu.
0:01:16:Nikt nie chce ryzykowa zerwanie ich.
0:01:21:Wic wylemy druyn, ktra ich odbije.
0:01:25:Ju to robilimy.|-Najwyraniej rebelianci zakadaj,
0:01:28:e nasze stosunki z rzdem Nikaragui|powstrzymaj nas przed dziaaniem.
0:01:33:Myl si.|Powiadomiem prezydenta i zgodzi si pomc.
0:01:36:W tej chwili prosi CIA o zebranie|wszystkich informacji jakie tylko mog.
0:01:41:Ale czy jest gotw zarykykowa midzynarodowy incydent...
0:01:44:-Dzikuje Sir.|-Dam ci zna jak tylko co usysze.
0:02:13:Nie dostalicie wody i jedzenia od dwch dni.
0:02:28:Najlepsze w tym sezonie.
0:02:32:Bardzo dobre.
0:02:36:Dzisiaj zaczniemy powoli.
0:02:41:Pytam si znowu:
0:02:47:co to jest?
0:02:53:A to jest cz w ktrej ty nie mwisz.
0:03:06:Dla ciebie i przyjaciela.
0:03:10:Powiesz mi co to jest?
0:03:16:Nie wiem ile mozna wytrzyma bez jedzenia.
0:03:19:Ale wydaje mi si, e ludzkie ciao|potrzebuje wody co trzy, cztery dni.
0:03:25:To staroytny artefakt.
0:03:31:-Artefakt?|-Tak.
0:03:34:Jestem archeologiem, ty si zajmuje.|Szukam...
0:03:38:artefaktw.
0:03:41:I znalazem jeden.
0:03:46:Na powanie jestem archeologiem.|Moecie mnie sprawdzi przez internet.
0:03:51:Macie komputer?|-Teraz wszystko jest zupenie jasne.
0:03:56:Jeste tylko archeologiem|i znajdujesz oraz badasz artefakty.
0:04:02:Zupenie jasne.
0:04:06:Pytam poraz ostatni:
0:04:12:Co to jest?
0:04:16:A ty znowu nie jeste rozmowny.
0:04:22:Co daje ci prawo do przyjazdu do naszego kraju|i kradziey cennych artefaktw.
0:04:28:Nazywasz siebie naukowcem?|Jeste zwykym zodziejem.
0:04:33:I mylisz, e jeste lepszy odemnie.
0:04:36:Ale ja mam powd dla ktrego to robi.|-Nie wtpie.
0:05:01:Jest co w co nie powiniene wtpi:
0:05:06:powiesz mi co chc wiedzie.
0:06:12:EWOLUCJA cz 2
0:06:15:Czowiek CIA w Hondurasie - agent Burke|uwaa, e wie gdzie zabrano dr. Jackson'a i dr. Lee.
0:06:21:-Burke?|-Znasz go?
0:06:26:-Tak.|-Powinienem co o nim wiedzie?
0:06:28:To jedyny agent, ktry si tym zajmuje.
0:06:31:-Utknelimy z nim?|-Tak.
0:06:38:-Nic o czym powinien pan wiedzie.|-Rozumiem.
0:06:41:Poprosi, eby uczestniczy w odbiciu.|Prezydent zezwoli na t misj.
0:06:46:C-130 czeka na ciebie w Peterson.|Odlatuje do Hondurasu za dwie godziny.
0:06:51:Tak jest, Sir.
0:07:06:-Sir?|-Wyruszam po Daniela.
0:07:11:Dobrze.
0:07:13:-Ta inna misja...|-Nie bdzie problemem Sir.
0:07:19:-Kiedy wyruszasz?|-Teraz.
0:07:22:-Powodzenia.|-Tobie te.
0:07:44:Co?|Ja nic nie wiem.
0:07:59:Mamy potwierdzenie, e Anubis ma baze na Tartarus.
0:08:03:Potna siatka czujnikw zapobiega|przed zblieniem si do planety niezauwaonym.
0:08:08:Gwiezdne Wrota znajduj si wewntrz kompleksu|i s chronione przez potzne pole siowe.
0:08:13:Musimy wiedzie jak Anubis|stworzy tego nowego onierza,
0:08:16:potwierdzi nasze przypuszczenia co do jego zamiarw|i jeli to moliwe powstrzyma go.
0:08:20:Jakie pomysy?|-Nawet jeli pokonamy pole siowe
0:08:22:musimy przyj, e Wrota bd dobrze chronione.|-Musimy dosta si na planete wyczajc siatke czujnikw.
0:08:28:-Zgadzam sie. Pytanie brzmi jak?|-Ja przejde przez wrota.
0:08:32:-Selmak?|-Tak.
0:08:34:-Powtrz.|-Ubior pancerz zamachowcy Anubisa.
0:08:39:Podczas waszego spotkania z nim|na planecie Ramiusa przeszed przez pole puapk.
0:08:43:Nie mamy pojcia jakie bda skutki fizyczne.
0:08:46:Pole wok tych Wrt napewno jest|duo potniejsze od uytego przez nas.
0:08:49:Przykro mi maa ale zawierze Selmakowi.
0:08:53:Zaopiekuje si mn.
0:08:58:Kto ma lepszy pomys?
0:09:03:Gdy wycze czujniki|statek bdzie mg wyldowa na planecie.
0:09:08:Wczeniej uyte radioaktywne izotopy|umoliwi nam poruszanie si po bazie
0:09:12:bez wykrycia przez wewntrzne czujniki.
0:09:15:-Jaki jest wasz plan ucieczki?|-Statkiem.
0:09:18:W czasie misji wylduje w mao uczszczanym miejscu|i wycze zasilanie unikajc wykrycia.
0:09:25:Majorze,|macie pozwolenie.
0:09:50:Nie wygldasz na szczliwego widzc mnie.
0:09:53:Dabym wszystko eby ci zobaczy|gdy usyszae moje imi.
0:09:59:Wporzdku stary.|-Nie jest w porzdku.
0:10:03:Mam 48 godzin na znalezienie przyjaciela zanim go zabij.
0:10:07:Mw co wiesz.|-Najpierw interesy. Wporzdku.
0:10:14:W tym miejscu Daniel Jackson by ostatnio widziany|zanim wynajo przewodnika imieniem Ronhilio Durant,
0:10:18:eby go przeprowadzi w dungli.|Krtko po tym capneli go
0:10:23:Antyhondurascy Ekstremici.|-A skd to wiesz?
0:10:28:Ze sposobu w jaki ta grupa dziaa.|W zeszym roku porwali wanego inyniera
0:10:32:pracujacego nad tam na rzece Cohune.|Duy amerykaski kontrakt.
0:10:36:Ubezpieczenie paci,|a oni maj finanse na swoj maa wojn z rzdem
0:10:41:-Ten inynier, czy przey?|-Tak, przey.
0:10:44:Czasami nie przeywaj.
0:10:47:-Co z broni?|-To jest dopiero ciekawe.
0:10:50:Honduras i Nikaragua s w trakcie konfliktu terytorialnego.
0:10:53:Wiem co mylisz:|kiedy nie s?
0:10:56:Z tego powodu kady z klubu "Nienawidz Hondurasu"|moe szuka schronienia i broni za granic Nikaragui.
0:11:01:Jakiej broni.|AK.
0:11:05:Nikaragujczycy s zaopatrywani bezposrednio z Rosji,|ale w latach 80 odziedziczyli cay stary sprzt z Kuby.
0:11:10:Jak ci si to podoba?|Pozwalaja nam walczy z Kub z ich wybrzea,
0:11:12:my dostajemy po dupie, a Kuba daje im bro.
0:11:16:Wiesz, e moemy zosta zastrzeleni|z AK-47 uytych podczas ataku w Zatoce wi.
0:11:22:-Za dugo tu siedzisz Burke.|-Tak mylisz.
0:11:26:-Wiesz jak si dostaem do tej zapadej dziury?|-Sprbujesz mnie teraz obwinia?
0:11:30:Tak, moge si za mn wstawi.|Hilary mnie opucia.
0:11:33:Jak mylisz co si dzieje|gdy dochodzi do strzelaniy miedzy swoimi,
0:11:36:jeden czonek grupy ginie, a drugi nie potwierdza twojej wersji.|-Nie widziaem co si stao z Woods'em.
0:11:40:Powiedziaem im to co wiedziaem.|Nie zamierzaem kama.
0:11:42:Nie mwie o kamaniu tylko mojej gowie.|Ty, ja, Woods - bylimy kumplami, znae mnie.
0:11:53:-Powiedziaem im co wiedziaem.|-Za mao.
0:11:56:I teraz utknoe w mojej czci wiata.|Potrzebujesz mnie.
0:12:01:-Ja tu rzdze.|-Nie wydaje mi si.
0:12:04:Wiem jak przej przez granice, gdzie s rebelianci.|Ja tu dowodz.
0:12:10:-Nie. Jeste tylko przewodnikiem.|-Tylko przewodnikiem?!
0:12:14:Wic tak o mnie teraz mylisz?|-Zgadza si.
0:12:18:Nie jestes taki cwany jeli|nie rozumiesz potrzeby acucha dowodzenia.
0:12:23:Chcesz zobaczy jaki jestem cwany?
0:12:37:Ja jestem przewodnikiem,|to tylko moja dzienna praca.
0:13:00:-Nigdy nie mylaem, e zgine w ten sposb.|-Nie jeste jeszcze martwy.
0:13:07:Przepraszam.|Nie mogem tego wytrzyma.
0:13:13:-Powiedziaem im.|-Co? Co im powiedziae?
0:13:19:Wszystko.
0:13:59:-I jak Sir?|-Niele. Przypomina mi czasy gdy graem w football.
0:14:03:-Mieli w tamtych czasach kaski?|-Zabawne.
0:14:08:-Wszystko w porzdku?|-Jest zadziwiajco lekkie.
0:14:11:Chyba ju pora.|-Powodzenia.
0:14:14:Dziki.
0:14:57:Ty.
0:14:59:Chod ze mn.
0:15:11:Siadaj.
0:15:23:Wydajesz si uszkodzony.
0:15:47:-No dalej tato.|-Czujniki musz zosta wyczone. Nie moemy nic zrobi.
0:15:53:Nawet gdybymy chcieli nawiza kodowan rozmowe...|-Musielibymy opuci nasz pozycj za tym ksiycem
0:15:57:i sta si widzialnymi dla ich sensorw.
0:16:15:-Thoth.|-Lordzie Anubis, nie spodziewaem si ciebie.
0:16:18:-Powiedz mi jaka bya jego podr.|-Ten wanie powrci.
0:16:24:Musz skoczy wstpna analize zanim napisze raport.|-To moe poczeka.
0:16:30:Nastpia awaria zdalnej sondy.|Wymagana jest twoja obecnoc.
0:16:35:Tak mj panie.
0:16:47:Tyle rzeczy mogo pj nie tak.|On jest taki uparty.
0:16:50:Maj. Carter, moe pora rozway...
0:16:55:Czujniki si wyczaj.
0:17:00:To zapewne dziki upurowi twojego ojca.
0:17:10:-Tato jestemy w drodze.|-Dobrze. Gdy wyldujecie kierujcie si w strone szybw.
0:17:15:Chyba znalazem sposb na wprowadzenie was.|-Zrozumiaam.
0:17:30:Czekaj.
0:17:34:To tu.|-Tak jak mwiem tu nic nie ma.
0:17:38:Jest studnia w centrum odludzia,|lady wojskowych butw do okoa.
0:17:46:Pomyl yczenie.
0:17:52:Co tak dugo.|Jak trudne moe by namierzenie ich nadajnikw GPRS.
0:17:58:artuje. Sam dopiero co tu dotarem.
0:18:02:-Zmienie zdanie.|-Tak.
0:18:13:Tutaj koczy si twoja droga.|Chyba nie mylae, e uatwi ci sprawe.
0:18:20:Zabiore ci tam gdzie musisz i.|-Ze wzgldu na stare czasy?
0:18:24:Przemylaem to i jest midzy nami kilka spraw do zaatwienia.
0:18:28:Ale moglibymy odoy|nasze rnice na bok w tym przypadku.
0:18:32:Na koniec bdziesz mnie potrzebowa.|Daj mi szanse, nie zawiode ci.
0:18:52:Wporzsiu.
0:18:57:Nazywam si Burke i bde waszym przewodnikiem.|Przyjymy si bliej florze rodkowej Ameryki.
0:19:04:Panie patrzcie pod nogi, nie jestemy w Minnesocie.|-Uspokj si.
0:19:13:Jeli cenisz ycie przyjaciela powiesz mi co chc wiedzie.
0:19:19:Twj przyjaciel powiedzia mi, e to urzdzenie|moe by podstaw mitu o fontannie modoci.
0:19:24:-Moe.|-Jak dziaa?
0:19:26:Nie wiem.|Zapae nas pi minut po tym jak je znalelimy.
0:19:32:Kim jest ten Telchak?
0:19:35:To mityczna posta boga Majw,|ktry mg, albo i nie, y tu przed tyicami lat.
0:19:40:Wic to urzdzenie ma wiele tysicy lat.
0:19:44:-Moliwe.|-Ten bg Majw sprowadzi to urzdzenie do swojej wiatyni.
0:19:49:Po co?
0:19:58:-eby je schowa, uy nie wiem.|-Uy? Na kim?
0:20:02:-Na ludziach, na ludzie Majw.|-Co by im to zrobio?
0:20:06:Zapiski dziki ktrym je znalazem|zawieray mgliste ostrzeenie,e urzdzenie jest
0:20:10:niebezpieczne, nawet szkodliwe.|To wszystko co wiem.
0:20:15:Nie wydaje mi si eby byo takie szkodliwe.
0:20:20:Nigdy w swoim yciu nie czuem sie taki silny jak teraz.
0:20:31:-Wczye je?|-Tak.
0:20:34:Wycz je!|Nie wiesz z czym masz do czynienia.
0:20:37:Skutki tego urzdzenia mog by nie stabilne.|Jest bardzo niebezpieczne.
0:20:42:Jest poza naszym sposobem pojmowania.|Wycz je.
0:20:45:-Kamiesz.|-A jeeli nie. Jeli urzdzenie jest przeklte.
0:20:48:Rafael'u powinnimy je wyczy.|-Wyczy?
0:20:52:-Czy ty te nie czujesz si odmieniony?|-Czuje i to mnie przeraa.
0:21:00:Jeli go nie wyczysz, ja to zrobi.
0:21:40:-Co si stao?
0:21:41:Wprowadziem informacje,|e szyb musi zosta przeczyszczony.
0:21:43:-Miaam na myli czujniki.|-Co mnie zatrzymao.
0:21:46:Chyba si nie martwia?
0:21:52:Pomcie mi to zdj.
0:21:54:Rebelianci duo si przemieszczaj.|Sami si ucz walki w buszu.
0:22:03:Prawdopodobnie ukrywaj si|okoo 20 kilometrw na N-W od Okatala.
0:22:28:Tego nie miao by na wycieczce.|Przynajmniej wiemy, e idziemy w dobr stron.
0:22:41:Zostaem postrzelony.
0:22:44:Nie, nie, nie.
0:22:47:Zostae postrzelony.
0:22:52:Pomoc powinna dotrze tu za okoo godzin.
0:22:55:Le tu kilka dni,|co to jest kolejna godzina?
0:22:58:Kto to zrobi?
0:23:04:Dobra, dobra.|Szukamy dwch naukowcw.
0:23:08:-Dr. Jackson'a?|-Tak.
0:23:10:Maj ich. Poszli na pnoc.|Przez granice.
0:23:15:Idcie.|-Nie zostawimy ci tu.
0:23:17:Pewnie, e tak.|Pomoc wkrtce tu dotrze.
0:23:21:Nie martwcie si.|To nie pierwszy raz gdy mnie postrzelono.
0:23:27:Uratuj przyjaci.
0:23:31:Prosz.|Wisz mi sporo kasy.
0:23:43:Uwielbiam amerykaskie gumy.
0:23:48:Dobre chopaki.
0:24:09:-Mw.|-Lordzie Anubis brakuje jednego z wojownikw Cal.
0:24:15:Jaki jest powd takiego zachowania?
0:24:18:By uszkodzony.
0:24:20:Ale uwaam, e nas sposb|wpywania na umysy symbiontw posiada wady.
0:24:23:To nie do przyjcia.|Dowiedz si dlaczego tak jest i zdaj mi raport.
0:24:31:Tak mj panie.
0:24:41:Poruszy sie, zabiem go.|To proste.
0:24:44:Mylaem, e to wrg.|-To ju przeszo Burke.
0:24:48:A teraz nie jest na to czas.|-Wiem, e nie bylimy na pozycji.
0:24:53:Chciaem zmniejszy kt i osania ci|gdy bdziesz si zblia do celu.
0:24:56:Najwyraniej Woods zrobi to samo.
0:24:58:Wic obaj wykorzystalicie szanse|i improwizowalicie w tym samym czasie.
0:25:03:Zgadza si.
0:25:17:-To juz trzeci.|-Ilu Anubis moe ich mie?
0:25:22:Nie ma sposobu aby si tego dowiedzie.|Zgaduje, e tylko garstke.
0:25:28:Laboratorium byo przystosowane tylko dla kliku.
0:25:50:-Zbiorniki na symbionty.|-Wszystkie puste.
0:25:56:Z wyjtkiem tego.
0:26:21:-Nie powinnimy poczeka przynajmniej do zmierzchu?|-Chyba nie mamy tyle czasu.
0:26:26:-Nie przebiegniemy nawet 100 jardw zanim nas zabij.|-Jeli tu zostaniemy to napewno nas zabij.
0:26:30:Widziaem krtko trwae skutki tego urzdzenia.
0:26:33:Wiem co sarkofag robi z czowiekiem,|a to jest duo bardziej potne.
0:26:36:Nie mam ochoty tu zosta|i zobaczy jakie s dogutrwae skutki.
0:27:09:Wnioskujc z iloci zbiornikw|Anubis chce eby krlowa urodzia tysice Goa'uldw.
0:27:15:Ale po co?|Symbiont rodzi si z pamici genetyczn poprzednikw,
0:27:20:olbrzymim ego i pragnieniem wadzy.|Nie s to najlepsze cechy dla piechura.
0:27:25:Zgadza si.|Ale spjrzcie na to.
0:27:28:Ta krlowa, kimkolwiek jest,|musi by sprzymierzona z Anubisem.
0:27:30:Przygotowuje si do porodu,|ale aktywno jej fal mzgowych jest minimalna.
0:27:35:Nie ma zamiaru przekaza swoj pami genetyczn.|Symbionty bd pustymi kartami.
0:27:40:Tak samo zrobia Egeria na Pangar.
0:27:42:W ten sposb Anubis bdzie w stanie|uwarunkowa ich jak tylko bdzie chcia.
0:27:46:Nie bd posiada wasnej woli.|Bd idealnymi onierzami.
0:27:50:Zabjczy, nieustraszeni, cakowicie lojalni.
0:27:53:To jest zbyt podobne do tego|co si stao na Pangar eby byo przypadkiem.
0:27:57:Skd Anubis dowiedzia si o Egerii?
0:28:01:Jonas Quinn.
0:28:04:Anubis musia uzyska te informacje|gdy skanowa mzg Jonas'a.
0:28:07:Jeli Anubis planowa stworzeni|cakowicie lojalnych onierzy
0:28:10:ta informacja bya ostatnim kawakiem amigwki.
0:28:14:Ta krlowa nie moe wyda kolejnego potomstwa.
0:28:18:Teal'c ma racje.
0:28:21:Wykorzystamy pozostay nam czas|i postaramy si dowiedzie co jeszcze planuje Anubis.
0:28:25:Wtedy zdetonujemy C4 i uciekniemy std.
0:28:38:Jeszcze tylko kilka kilometrw.
0:28:44:-Jak moesz mi ufa|-Nie ufam.
0:28:48:Mylisz, e zacignoem ci tutaj|ebym mg ciebie te zabi?
0:28:51:Czemu miabym tak pomyle?
0:28:54:-Zapomnij, e cokolwiek powiedziaem.|-Miae ju mnstwo okazji.
0:28:58:-Moe poprostu mylisz, e jestem niekompetentny|-O rany.
0:29:02:Wic jeste gotw na niebezpieczn sytuacje|ze mn kryjcym twoje tyy.
0:29:06:Nie mam wyboru|i zamierzaem wysa ciebie przodem
0:29:09:i pilnowa twoich tyw.|-Chcesz pozna prawde?
0:29:13:No dalej naprawde chcesz wiedzie?
0:29:17:Czowieku to nie bya moja wina.
0:29:21:Nie dokonaem wyboru, poprostu zareagowaem,|caa ta sprawa mierdziaa.
0:29:26:Chcesz wiedzie co si naprawde stao?|Dobra powiem ci.
0:29:29:Woods nas szpiegowa.|Sprzeda si.
0:29:34:Potajemnie wysya sygnay,|zdradzi nasz pozycje.
0:29:38:Woods zorientowa si, e wiem|i wymierzy do mnie, a ja...
0:29:41:a ja poprostu zareagowaem.
0:29:46:-Czemu tego nie ujawnie?|-Daj spokj stary, pamitasz jak blisko bylimy.
0:29:51:ony, piwo, grille.|Nie mogem tego zrobi Cindy.
0:29:56:Gdyby wyszo na jaw, e Woods jest zdrajc|nie zobaczya by ani pensa z jego pensji.
0:29:59:Na miesic przed jego emerytur.|Woods nie zamierza i na emeryture.
0:30:02:Ustawia siebie jako najemnika,|dla tego boss'a.
0:30:06:Dokona wyboru.|Nie yje i tylko to si teraz liczy.
0:30:42:Nie jest dobrze.
0:31:17:Nie. Nie!|Pozwolilimy im uciec.
0:31:46:Gdzie musi by konsola,|ktra pozwoli nam dowiedzie si co si tutaj ostatnio dziao.
0:31:50:Nawet jeli nie bdzie zawieraa dugoterminowych planw,|moemy zdoby info o ruchach jego floty.
0:31:56:Nic poza laboratoriami, korytarzami|i magazynami w tym kierunku.
0:32:02:Wydaje mi si, e kwatery Anubis s w t stron.
0:32:37:Bill musisz si rusza.
0:33:06:-Nie mog.|-Wanie, e moesz.
0:33:12:Nie wychylaj si.
0:34:13:Wszyscy jestecie moimi dziemi, wojownicy Cal.
0:34:18:Jestecie narzdziem mojego podboju.
0:34:40:Maczeta.
0:34:44:Obedre ci ywcem ze skry.
0:35:00:Ilu ich jeszcze zostao.
0:35:07:To wszyscy.|Zaatwie ich.
0:35:11:Co ty tu robisz?
0:35:19:Musz ich by tysice.
0:35:22:Gupcy.
0:35:35:-|-C4.
0:35:37:-Bra'Tac musisz nas zabra natychmiast.|-Zaraz bde.
0:36:02:-Bdziesz mg chodzi?|-Tak.
0:36:10:-Urzdzenie Telchak'a oywia zmarych tak jak...|-Nie wane.
0:36:25:Padnij.
0:36:39:O co chodzio z tym chodzcym truposzem.
0:36:44:-cile tajne?|-Tak.
0:36:50:Zajmujecie si jakim szalonym gwnem.
0:36:56:Mam.
0:37:14:-Ruszaj.|-Co to byo?
0:37:16:Nic dobrego.|Startuj.
0:37:24:-Kto otworzy tylni waz silnika.|-Jestemy w poowie lotu.
0:38:06:Teal'c.|Ranili ci?
0:38:08:-W rzeczy samej.|-Gdzie?
0:38:10:W moj dum.
0:38:14:Starzec zrobi to czego ja nie mogem.
0:38:27:Nie ruszaj si.|Le spokojnie.
0:38:34:-Co boli?|-Wszystko.
0:38:38:To dobry znak.
0:38:51:Czysto.|Ekipa ratunkowa znalaza przewodnika.
0:38:56:-Ronhilio?|-Tak, nic mu nie bdzie.
0:39:04:-Nieze wsparcie.|-Nie ma sprawy kolego, kiedykolwiek chcesz.
0:39:12:Chyba powinienem rekomendowa ci|do zmiany stanowiska na lepsze stanowisko.
0:39:16:Umiarkowany klimat nie za ciepo, nie za zimno,|z piknymi kobietami.
0:39:26:Jak sobie chcesz.|Zobacze co da si zrobi.
0:39:28:Dziki kolego.
0:39:33:Czy to to urzdzenie zrobio,|e ten facet zrobi to co zrobi.
0:39:35:Tak.|ale wszystko w porzdku jest wyczone.
0:39:37:Dobrze.|To dobrze.
0:39:40:Przynajmniej nam si wydaje, e jest wyczone.|Ju nie wieci.
0:39:43:Gdy wieci jest le.|Skoro ju nie wieci nie powinno by le.
0:39:49:-Chcesz potrzyma?|-Nie.
0:39:57:To szalone.
0:40:12:-Tsknilicie?|-Oczywicie Sir.
0:40:16:Nie mogo by tak le.|Wszyscy yjecie.
0:40:19:-Podobnie jak ty i Daniel Jackson.|-Daniel?
0:40:22:Nic mi nie bdzie.|Mamy urzdzenie Telchak'a.
0:40:24:To dobrze.|Moe dziki niemu stworzymy bro.
0:40:27:Musicie.|Albo nie bdziemy w stanie walczy z tymi wojownikami.
0:40:32:Mamy ze wieci Sir.|Anubis ma ca armie tych super onierzy.
0:40:36:S ich tysice.
0:40:38:Jedyne co moglimy zrobi|to przystopowa ich produkcje.
0:40:41:Pena odprawa za godzin.|Witajcie w domu.
0:40:52:-Niele dowodzia.|-Udao nam si przey Sir.
0:41:02:Lunch?
0:41:05:Tumaczenie i napisy|Ours
0:41:08:ZAPRASZAMY NA STRON [GRUPA HATAK]|http://napisy.gwrota.com
